Nowy blog

styczeń 24, 2008 at 12:45 pm (Uncategorized)

Witam all. Chcialbym poinformowac wszystkich ze na tym blogu juz pisac nie bede. Zapraszam na http://mietas.yoyo.pl i http://linux-mietas.blogspot.com

Pierwszy blog dotyczy mojego zycia, drugi eksperymentow z Linuksem. Jeszcze raz zapraszam!

Mietas

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

KDEmod4 4.0.0-4 – recenzja

styczeń 15, 2008 at 7:37 pm (Uncategorized)

Witam wszystkich. Mam kilka dobrych wiadomości dla wszystkich maniaków Archa i KDE4 ;) Niedawno wydano stabilne KDE4, jednak już przed jego premierą było dostępne stabilne KDEmod4 z SVN. W tymże stable było już od jakichś kilku dni ;) Zdążyłem już kilka razy przetestować i wywalić stable. Teraz KDEmod3 trochę mnie wnerwiło, i przypomniało mi się: recenzja na blogu ;)
Prosicie o jeszcze dobrych newsów? Dobra, SMPlayer jest już pod QT4, Yakuake jest pomyślnie przeportowany na KDE4 i ma się dobrze. Tylko trzeba go skompilować. Amarok również spisuje się nieźle, tylko gdzie się podziały aplety Plasmy od niego? Ogólnie bardzo dużo tychże zniknęło, ale o tym później. Zaczynamy.
Instalacja
Instalacja przebiega tak samo jak w wersji testing, dokładnie to samo repo, te same pakiety instalujemy. KDE4 spisuje się super, po mału robię pełną migrację po zapoznaniu się :) Oto screen:
Desktop KDEmod 4.0.0-4

Aplikacje
Jak już pisałem na początku, bardzo dużo popularnych aplikacji jest już przeportowana na QT4/KDE4. Amarok to trochu przeładowany odtwarzacz graficzny. Jego środkowa część to jedna wielka Plasma? Co jest? Przecież to miało być na desktop, a nie do Amaroka. Z resztą, sami zobaczcie:
Amarok w wersji SVN
Amarok SVN i aplety Plasmy

Ogólnie cały komputer zwolnił trochę odkąd przeszedłem na KDE4. Jednak mi to nie przeszkadza i pewnie jest spowodowane Plasmą i KWin Composite ;)

KWin Composite i inne

Właśnie, zapomniałem o kompozycjach KWin. Bardzo fajnie to wygląda, jednak zbyt praktyczne nie jest. Na stronie Korneliusza przeczytałem o pewnym ciekawym hacku który przyśpiesza działanie KWina na kartach nVidia. wystarczy dodać export KWIN_NVIDIA_HACK=1 do ~/.profile i zrestartować KDE. Osobiście jeszcze tego nie przetestowałem ;)
Bardzo mało jest apletów Plasmy. W testowej wersji było tego więcej :) A przynajmniej miałem takie odczucie. Została zmieniona ikonka w prawym górnym rogu, oczywiście dotycząca Plasmy.
zrzut-ekranu3.png
Kickoff nadal jest trochę brzydki, mam nadzieję że to poprawią.
KDEmod to jak wiadomo “KDE na sterydach” dla Archa. Nie jest inaczej również w przypadku 4-ki ;) Wszystko działa szybciej niż z tardo, jest optymalizowane QT o nazwie QTmod. Czyli wszystko jak w KDEmod :) Mam odczucie że działa szybciej niż KDEmod3. Ale to pewnie tylko odczucie.

Podsumowanie
KDEmod4 w wersji stabilnej jest już użyteczne. Dla każdego maniaka KDE polecam zainstalować je i przetestować. Ja migruję w tej chwili na KDE4 z KDEmod3, nie wiem tylko jak ustawić superkarambę aby działała ze starymi pluginami.
Teraz krótka tabelka podsumowania:
Zalety:
+ szybkość
+ stabilność
+ wygląd
Wady:
- to nadal testing
- trochę nawala Konqueror
- brakuje mi kilku apletów Plasmy
- Amarok się zawiesza
To by było tyle ;) Pozdrawiam wszystkich. MietasSR_PL

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

Kolejny nudny dzień

styczeń 14, 2008 at 8:55 pm (O mnie trochę :D)

Witam all. Dziś był kolejny nudny dzień: wszystko normalnie, nic się nie dzieje, Arch mnie wnerwia, Xy się wywalają czyli standard. Niestety nadal nie umiem porządnie skonfigurować i zaktualizować Gentoo. Cały czas rozważam Source Mage lecz to też distro source-based, a niedawno dowiedziałem się (z doświadczenia) że mam za wolny komputer do takiej zabawy. Tak więc distro binarne.
Wybór mam trochę kiepski (tylko te kilka distro mi podpasowało):
- PLD
- Arch
- Ubuntu (ew. Kubuntu)
- LFS (lecz to source-based, na pewno ciężko będzie być na bieżąco)
Hmm… Może FreeBSD w wersji BETA? Nie wiem, ale dobór odpowiedniej dystrybucji jest dość ciężki w moim przypadku.
BeOS odpada… Nie wiem już sam…. Podpowiedzcie mi coś :)
Ogólnie źle nie jest, oprócz tego że dziś miałem kolędę i było z deka nudno, poza tym tata miał wonty bo mu Arch wystartować nie chciał i nie było Windy w grubie ;)
Jutro wycieczka. Kolega bierze pocketa, tak więc będzie zabawa.
Dzisiaj dostałem pendrive na którego czekałem od gwiazdki (miał być jako prezent). Gość z Allegro chyba czytać nie umie, albo celowo ominął maila od brata. Coś jest nie tak….
Mam w planach kupno shellowni i rutera ale na razie zasobów pieniężnych brak :(
Zaraz muszę iść spać (niestety). A ja chcę Gentoo ;(;(;( Rozważę wszystko, tylko nie wyskakiwać mi z Mandrivą, SuSE i Fedorą :D I innymi distro lameroodpornymi.
Pozdrawiam, Mietas
PS. Pendrive Kingston DataTraveler 1GB ;) Czarny, z wysuwanym wtykiem USB. Może ktoś kojarzy?

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

KDEmod4 3.97.1 – test

styczeń 1, 2008 at 7:21 pm (Testy systemów)

Witam. Dawno nie pisałem na blogu. Po prostu o nim zapomniałem ;) Przepraszam wszystkich za brak wpisów od listopada, teraz się poprawię.
Dużo się zmieniło w moim PC. Zamiast BeOSa, PLD, Gentoo i innych badziewnych distro wylądował Arch. Tak, właśnie Arch. Dlaczego? Ponieważ przeczytałem kilka pozytywnych opinii o nim i zachciało mi się je sprawdzić. Okazuje się, że to wszystko prawda.
Znalazłem już środowisko i dystrybucję dla siebie. Łatwość pacmana (rozleniwia toto :D ), dostępność prawie wszystkiego w repo… Same zalety. Nie wiem dlaczego samo KDE zżera mi 150-160mb ramu …. Oczywiście w wersji 3.
Ten wpis pokazuje, że zaciekawiłem się KDE4 w wersji RC2. Dokładniej: KDEmod4. Opowiem wam trochę o tym WMie. Zostało tylko kilka dni do premiery, tak więc wypada przetestować RCka;)

Instalacja

Jak zwykle nic ciekawego. Dodanie repo, pacman -S kdemod4-kdebase-workspace kdemod4-kdebase-apps kdemod4-extragear-plasma . I jechane.
Instalacja przebiega bezproblemowo. Całe środowisko zajmuje po zainstalowaniu ok. 300MB. Oryginalne KDE4 z tardo ok. 2x więcej. Niezły wynik został uzyskany przez developerów KDEmod ;)
Oto screen po zainstalowaniu i usunięciu Device Notifiera (nie wiem z jakiego powodu, ale nie chciał działać ;()
Free Image Hosting at www.ImageShack.us
KDEmod4 3.97.1 – po instalacji i małym dostosowaniu,

Ikonki które miałem na pulpicie automatycznie wywaliło mi na Plasmie jako applety. Niestety nie działały one, nie wiem co stało się też z obrazkami do ikonek?
Mam nadzieję, że w Stable poprawią to.

Kickoff, Plasma

Kickoff został zaadaptowany z SuSE, aby zastąpić zwykłe KMenu. W KDE4 zostało zaaplikowane tylko kilka łatek aby zapewnić kompatybilność z QT4.
Jest to według mnie bardzo ładne menu (mam je również na zwykłym KDE3).
Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Kickoff w KDE4.

Plasma również prezentuje się ciekawie. Niestety dolny panel nadal nie odpowiada mi. Zbyt ciemny, na dodatek bez opcji konfiguracji. Dlaczego?

Amarok, inne aplikacje, Oxygen
Kiedyś korzystałem z amaroka w wersji svn. Bardzo mi się podobał, szczególnie za nowości wprowadzone w niego. Teraz dla KDE nie istnieje aRts, zastąpił go Phonon. Jest on o wiele lepszy (według mnie).
Automatycznie się ustawia i wszystko co dotyczy dźwięku i pochodzi z któregoś pakietu KDE4 (KDEmod4) również się do tego podporządkowuje. Niestety teraz Amarok nie chce mi wystartować, ma jakieś problemy. Nie mam teraz czasu na diagnozę problemu. Może jutro…

KSnapshot zyskał możliwość zrobienia screena tylko kawałka pulpitu czy innego programu. Jest to o tyle wygodne, że możemy zrobić np. tylko strzałkę Wstecz w firefoxie i nie musimy robić snapshota całego okna a potem edytować go np. w KolourPaincie.

Podobają mi się również aplety Plasmy. Fajnie to wygląda. Pokażę aplet Analog Clock, korzystając przy okazji z funkcji KSnapshota opisanej wyżej.

Analog Clock – aplet Plasmy

Oxygen również bardzo mi się podoba. Czytałem że jest brzydki i taki też mi się wydawał po tym co widziałem na screenach. Jednak to była nieprawda. Jest to bardzo ładny, mleczny styl który bardzo mi się podoba (chociaż zawsze wolałem ciemne motywy…. WTF!?)
Oto screen z otwartej konsoli.
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Podsumowanie
KDEmod4 jest już dość dopracowane. Działa o wiele szybciej niż standardowe KDE4, zajmuje również mniej miejsca a ma większe możliwości.
Polecam wersję RC2 do używania przed premierą KDEmod4 stable. Z tego co dowiedziałem się na forum archa, stable KDE4 będzie najpierw w repo testing, a później w core. Nie wiem ile w tym jest prawdy jednak muszę uwierzyć im na słowo ;) Plasma jest dość wygodna do użycia, denerwuje mnie trochę brak możliwości konfiguracji dolnego panelu.
Pozdrawiam, Mietas

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Test Ubuntu 7.10 – Gutsy Gibbon

listopad 13, 2007 at 6:48 pm (Testy systemów)

Witam. Tak jak obiecywałem – piszę test Ubuntu 7.10 Gutsy Gibbon. Zaczynamy :)

Uruchomienie z LiveCD i instalacja

Płytki przyszły do mnie wczoraj. W tej chwili piszę z LiveCD. Splash nie zmienił się, jest taki sam jak w poprzedniej wersji. Poza tym mam odczucie jakby pasek postępu był szerszy. Ale to może wina monitora panoramicznego.
Zaraz po uruchomieniu Xów system mi się spodobał (oczywiście wizualnie). Bardzo ładna tapetka, inniejsza niż w poprzednich edycjach. Chociaż preferuję KDE, zdecydowałem się przetestować Ubuntu, ponieważ w tymże jest najwięcej dodanych funkcji. Rozwój K/Edu/Buntu nie idzie tak szybko jak macierzystej gałęzi.
Po uruchomieniu programu instalacyjnego nic mnie nie zdziwiło. Wszystko tak jak przy 7.04. Tyle że starsza edycja pytała mnie o zmniejszenie partycji Windows, gdzie tu to nie następuje. Screen:

No nic. To tak na pierwszy rzut oka. Ale jedziemy dalej :) GParted również się nie zmienił. Oczywiście formatuję partycję /dev/hda1 w ReiserFS. I zmieniam punkt montowania na /. Z racji tego że /home mam na ext4 nie ustawiam tego bo mogłoby rozsadzić system przy pierwszym boocie. A tego nie chcę. Wiem wiem, nie powinno się nic rozwalić. Ale to tylko Ubuntu które jest bardzo czułe na wszelkie pomyłki :)
Klikam Na przód. I komputer mi się zawiesił. Co raz bardziej zaczynam wątpić czy Ubuntu to na pewno Linux… Gdy wreszcie przeszło dalej wyskoczył mi asystent migracji plików i ustawień. A że nic nie ma to jadę dalej. W Ubuntu 7.04 lepiej to działało (przynajmniej według mnie).
Ogólnie: instalacja wypadła nieźle. Jeszcze tylko ustawiam hasło, nazwę usera i parę innych rzeczy i zaczynamy.

Kernel i aplikacje

Zestaw aplikacji PRAWIE się nie zmienił. Kernel jest trochę stary: 2.6.22-14-generic. Myślałem że skoro ta wersja wyszedła jakiś czas temu (ok. 3-4tyg.) to kernel będzie nowszy. Myliłem się. Ubuntu to system debianowy i tu wszystko będzie stare. Ale co poradzę. Rozpocząłem instalację.
Po chwili rozpoczęło się kopiowanie plików. Ile to potrwa – nie wiem. Aha: pamiętajcie że ja piszę ten artykuł PODCZAS wykonywania tych czynności :D
Podczas instalacji komputer nawet nie śmie się zaciąć. Czyli jest the best. Chociaż przyzwyczaiłem się do LFSa (tak tak, wywaliłem Gentoo bo mnie wkurzało xD, a LFSa jeszcze kompiluję) to ten system przyda się do dokończenia instalacji tegoż systemu. Poprzednia baza, slackware, rozwaliła się po tym jak zacząłem kompilować glibc na tymże systemie zamiast na chroocie. Dlatego wziąłem się za instalację ubuntu.

Instalacja przebiegła żwawo. Nawet za żwawo jak na Ubuntu. Oczywiście ściąganie pakietów językowych jeszcze leci. Ale ja mam okazję przetestować narzędzia developerskie w tym systemie. Wiem że to zawsze kulało w Ubuntu (nigdy nie udało mi się tu skompilować kernela :/).
Oczywiście: czułem to. Developerskie narzędzia kuleją. I to mocno. Kto to widział… Zresztą sami zobaczcie:

Dajcie sobie spokój z kompilacją CZEGOKOLWIEK na Ubuntu. To nie przejdzie. Jeśli ktoś ma na to sposób niech pisze na GG 6827151 xD
Sprostowanie: Wiem już o co chodzi. Muszę mieć linux-headers. I nie tylko. Do kompilacji glibc muszę trochę podoinstalowywać. Ale ważne że się da :)

OK. Po reboocie system działa jakby sprawniej. Oczywiście z dysku.
Nie testuję multimediów ponieważ nie mam co odtworzyć. Na razie kończę LFSa więc proszę nie wyzywać że krótko :D Ale co tam… kiedyś trzeba to skończyć.

Podsumowanie

Ogólnie system mi się podoba (wizualnie. xD). Nic nowego w stosunku do 7.04 (tzn. innowacyjnego) nie doszedło. Podoba mi się funkcja Deskbar applet. Służy ona do szybkiego wyszukiwania plików. Podoba mi się również funkcja proponowania instalacji danego pakietu jeśli nie jest zainstalowany. Cytat:
root@mietassrpl-desktop:/mnt/lfs/sources/glibc-build# mc
The program 'mc' is currently not installed. You can install it by typing:
apt-get install mc
-su: mc: command not found
root@mietassrpl-desktop:/mnt/lfs/sources/glibc-build#

Ale to było już w 7.04. Zostało przeniesione również menu Efekty pulpitu do okna Wygląd. I to tyle z tego co zauważyłem. No i nowsze pakiety. GNOME jest w wesji 2.20.0 czyli Canonical się postarało. Ale na tym systemie nie zostanę na dłużej. Nigdy.
Pozdrawiam, mietas :D

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Po imprezie :)

listopad 11, 2007 at 9:09 am (O mnie trochę :D)

Witam. Jednak nie jestem spity (jak widać) i piszę wpis na blogu.

Wczoraj w nocy z nudów napisałem skrypt do instalacji pakietów ZIP. LINK
Jeśli ktoś chce zapraszam do korzystania ;) Wiadomo że skrypcik nazywa się BeInstall i nie wiem czy będę go rozwijał. Jeśli o nim nie zapomnę to w wolnych chwilach pewnie tak :)
Ale wystawiłem go na BeBits na GPLu, w nadzieji że ktoś rozwinie go i stworzy nową gałąź w świecie BeOSa: menedżery pakietów z zaawansowanym repo.

A dlaczego nie? Wystarczy poprosić administratorów BeBits o zrobienie czegoś w stylu portage (oczywiście HTML) a ja mógłbym to co jakiś czas synchronizować ze skryptem. Łatwizna :) Użyszkodnik wykonuje beinstall sync i voila ….

Ale to najgłębsze marzenia. Zobaczymy co będzie :)

Na pewno każdy zauważył wczorajszą zmianę layoutu bloga. Tamten jest taki jakiś dziwny xD i nie wygodny.

Do zobaczenia jutro. Jeśli przeżyję jutro. Ciężko będzie ale dam radę.

BB

EDIT: Zapomniałem o jednym. Zainstalowałem BONE. I działa. Na dodatek wczoraj uruchomiłem NATa czego na Gentoo nie mogłem zrobić.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

ImprEska :) Reinstalka BeOSa…

listopad 10, 2007 at 3:19 pm (O mnie trochę :D)

Witam. Dzisiaj u mnie w domu szykuje się konkretna impreza. Tak więc sprzęt muzyczny testuję – i ewentualnie naprawiam – już od rana. Na dodatek musiałem wgrać od nowa BeOSa ponieważ ten wysypał się po instalacji BONE (nieszczęsna warstwa sieciowa :/). Ale teraz już fajnie wszystko gra i jest ok :) Tak więc jest jazda.

System już dopieszczony. Brakuje tylko EKG lub coś Gadu-Gadu podobnego. BeGadu to nie to. Ni archiwum, ni porządnej listy kontaktów. Dajta se luz.

A o to screen z mojego systemu:

Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Tak więc system jest tak jak był wcześniej. Strasznie brakuje ACPI i GG :) Ale poza tym wszystko jest. Zawsze mogę przerzucić się na ICQ :D

BB. Do zobaczenia jutro :) Oczywiście jak nie będę spity….

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy

Historia…..

listopad 9, 2007 at 11:36 am (O mnie trochę :D)

Witam. A więc ogólnie rozkład na następny tydzień taki jak mojego kumpla (patrz linki). Więc będzie kiepsko. BeOS będzie raczej stał nietknięty. Nie mieliśmy infy, ale za to mamy komputerową historię ;) Poza tym mam nowy monitor: Samsunga 19cali panorama. Nie jestem aż nadzadowolony ale zawsze coś :) Dobra, już po dzwonku. BB

EDIT: No to trochę dopiszę :D Jestem w domku aktualnie. Monitorek zdaje egzamin. Jednak na windzie jestem skazany na 1280×1024, ale za to na BeOSie mam 1440×900 :) Czyli raczej zostaję na Be. A ogółem: o 18 wychodzę z kumplami na OSiR. Może ktoś się dołączy ? :) Serdecznie zapraszam :P Szczególnie fajne laski xD

BB.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Nareszcie BeOS…

listopad 7, 2007 at 9:18 pm (O mnie trochę :D)

Witam. Dzisiaj chyba przesadziłem z ilością wpisów na blogu, ale wpiszę się ostatni raz i więcej się nie odezwę (tzn. dzisiaj :) ) Dnia zostało niewiele a ja nadal męczę się z BeOSem. Wreszcie zainstalowałem to cudo, ale nadal nie uruchomiłem BeGadu – copstwo wykrzacza mi całego Trackera. Ale co. Taki system :)

Ogólnie źle nie jest, w tle działa już BeTheme dzięki czemu cały system wygląda o wiele estetyczniej i – rzecz jasna – ładniej. Fajna tapetka z logiem firmy Be dodaje mu smaku. Cały tracker zmniejszony do górnej prawej krawędzi również ładnie wygląda i jest bardzo wygodny. Popracuję jeszcze tylko nad kolorystyką paska tytułowego i kończę na dziś :D Za to jutro ten system nie zazna spokoju.

Pozdro i życzę dobrych snów :)

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Test OpenBSD

listopad 7, 2007 at 5:38 pm (Testy systemów)

Witam. Tak jak obiecywałem wcześniej jest test OpenBSD 4.1. Nie jest to idealny system (jak moje Gentoo xD) ale jednak jest szybki,stabilny i co najważniejsze bezpieczny. A więc jedziemy :)

Instalacja i po instalacji….

Tak więc instalacja nie jest prosta. Przy partycjonowaniu musimy znać ilość cylindrów i innych parametrów naszego dysku. A także ile cylindrów ma 1GB i ew. 1MB. Bez tego dysku nie popartycjonujemy :) Możemy również zrobić tak jak ja: podzielić sobie dysk z jakiegoś LiveCD Linuksa, oczywiście partycje o typie A6. I przy tym zrobić tylko jedną partycję OpenBSD. Reszta to slice. Tak więc jedna duża partycja OpenBSD i wracamy do instalacji :) Z podzieleniem partycji na slice jest już lepiej. Tutaj musimy tylko wpisać xg lub xm , gdzie x to liczba mb/gb , a g/m to oznaczenie właśnie jednostki. Potem robimy wszystko tak jak się tylko da :) Polecam korzystać z handbooka OpenBSD, bo można się pogubić. Po instalacji nie ma żadnych Xów czy czegoś innego. Musimy je sami zainstalować, a z tym może być problem. Min. dlatego, że kartę sieciową ustawia się inaczej niż w linuksie. Bardziej sposobem od FreeBSD.
Na dodatek system wywala mi błędy kernela w stylu:
....
arplookup: unable to enter address for 192.168.20.1
arplookup: unable to enter address for 192.168.20.1

A takie coś cały czas, więcej niż całą konsolę z KDE mi to zajmuje. Ale przejdźmy do rzeczy.

Teraz pakiety….

Z tym również nie jest łatwo. Trzeba ustawić zmienną PKG_PATH i ew. dodać ją do pliku ~/.profile a potem możemy instalować pakiety. Ja na początek poczęstowałem mój systemik poleceniem pkgadd kdebase . Poszło bez problemów. Oprócz tego, że musiałem wyłączyć instalację (po prostu przerwać w pewnym momencie) i potem krzaczył że pliki już istnieją. Gdy wszystkie usunąłem było OK i instalacja się dokończyła.
Zauważyłem że zainstalował mi się bardzo stary Xorg w wersji 6.9.0. A porty nie są polecane przez developerów. I jak tu być na bieżąco?

KDE i pierwsze problemy

Ogólnie po zainstalowaniu KDE działałem jeszcze jakiś czas na TWMie. Ponieważ KDE jest uparte i nie chciało mi się uruchomić na roocie. Nie bez powodu nazywają ten system najbezpieczniejszym. Gdy dodałem już usera KDE wystartowało. Od kiedy KDE wystartowało nie mam już kłopotów. Ale Kadu i tak nie chce mi się skompilować. Wyłączyłem prawie pół funkcjonalności ale i tak się nie kompiluje. Wsparcie ze strony użytkowników/developerów Kadu wymięka. I co teraz? Jestem skazany na EKG?

Podsumowanie

Ogólnie OpenBSD bardzo mi się podoba. Gdyby nie tak przestarzałe pakiety (chociaż KDE jest w wersji 3.5.6, czyli nie można narzekać), i fakt że Kadu nie chce się skompilować, może ten system zostałby moim domyślnym. A tak niestety jestem skazany na moje Gentoo :) OpenBSD odchodzi w zapomnienie. Na moje upragnione KDE4 musiałbym sobie dłuuuuuugo poczekać jako user OpenBSD. A na gentoo mam zaraz po premierze :)
Tak więc ten system już niedługo wylatuje z mojego dysku. Teraz czekam na paczuszkę z Edu/K/Ubuntu 7.10.

Pozdro, MietasSR_PL

Bezpośredni odnośnik 5 komentarzy

Next page »