Test Ubuntu 7.10 – Gutsy Gibbon

listopad 13, 2007 at 6:48 pm (Testy systemów)

Witam. Tak jak obiecywałem – piszę test Ubuntu 7.10 Gutsy Gibbon. Zaczynamy :)

Uruchomienie z LiveCD i instalacja

Płytki przyszły do mnie wczoraj. W tej chwili piszę z LiveCD. Splash nie zmienił się, jest taki sam jak w poprzedniej wersji. Poza tym mam odczucie jakby pasek postępu był szerszy. Ale to może wina monitora panoramicznego.
Zaraz po uruchomieniu Xów system mi się spodobał (oczywiście wizualnie). Bardzo ładna tapetka, inniejsza niż w poprzednich edycjach. Chociaż preferuję KDE, zdecydowałem się przetestować Ubuntu, ponieważ w tymże jest najwięcej dodanych funkcji. Rozwój K/Edu/Buntu nie idzie tak szybko jak macierzystej gałęzi.
Po uruchomieniu programu instalacyjnego nic mnie nie zdziwiło. Wszystko tak jak przy 7.04. Tyle że starsza edycja pytała mnie o zmniejszenie partycji Windows, gdzie tu to nie następuje. Screen:

No nic. To tak na pierwszy rzut oka. Ale jedziemy dalej :) GParted również się nie zmienił. Oczywiście formatuję partycję /dev/hda1 w ReiserFS. I zmieniam punkt montowania na /. Z racji tego że /home mam na ext4 nie ustawiam tego bo mogłoby rozsadzić system przy pierwszym boocie. A tego nie chcę. Wiem wiem, nie powinno się nic rozwalić. Ale to tylko Ubuntu które jest bardzo czułe na wszelkie pomyłki :)
Klikam Na przód. I komputer mi się zawiesił. Co raz bardziej zaczynam wątpić czy Ubuntu to na pewno Linux… Gdy wreszcie przeszło dalej wyskoczył mi asystent migracji plików i ustawień. A że nic nie ma to jadę dalej. W Ubuntu 7.04 lepiej to działało (przynajmniej według mnie).
Ogólnie: instalacja wypadła nieźle. Jeszcze tylko ustawiam hasło, nazwę usera i parę innych rzeczy i zaczynamy.

Kernel i aplikacje

Zestaw aplikacji PRAWIE się nie zmienił. Kernel jest trochę stary: 2.6.22-14-generic. Myślałem że skoro ta wersja wyszedła jakiś czas temu (ok. 3-4tyg.) to kernel będzie nowszy. Myliłem się. Ubuntu to system debianowy i tu wszystko będzie stare. Ale co poradzę. Rozpocząłem instalację.
Po chwili rozpoczęło się kopiowanie plików. Ile to potrwa – nie wiem. Aha: pamiętajcie że ja piszę ten artykuł PODCZAS wykonywania tych czynności :D
Podczas instalacji komputer nawet nie śmie się zaciąć. Czyli jest the best. Chociaż przyzwyczaiłem się do LFSa (tak tak, wywaliłem Gentoo bo mnie wkurzało xD, a LFSa jeszcze kompiluję) to ten system przyda się do dokończenia instalacji tegoż systemu. Poprzednia baza, slackware, rozwaliła się po tym jak zacząłem kompilować glibc na tymże systemie zamiast na chroocie. Dlatego wziąłem się za instalację ubuntu.

Instalacja przebiegła żwawo. Nawet za żwawo jak na Ubuntu. Oczywiście ściąganie pakietów językowych jeszcze leci. Ale ja mam okazję przetestować narzędzia developerskie w tym systemie. Wiem że to zawsze kulało w Ubuntu (nigdy nie udało mi się tu skompilować kernela :/).
Oczywiście: czułem to. Developerskie narzędzia kuleją. I to mocno. Kto to widział… Zresztą sami zobaczcie:

Dajcie sobie spokój z kompilacją CZEGOKOLWIEK na Ubuntu. To nie przejdzie. Jeśli ktoś ma na to sposób niech pisze na GG 6827151 xD
Sprostowanie: Wiem już o co chodzi. Muszę mieć linux-headers. I nie tylko. Do kompilacji glibc muszę trochę podoinstalowywać. Ale ważne że się da :)

OK. Po reboocie system działa jakby sprawniej. Oczywiście z dysku.
Nie testuję multimediów ponieważ nie mam co odtworzyć. Na razie kończę LFSa więc proszę nie wyzywać że krótko :D Ale co tam… kiedyś trzeba to skończyć.

Podsumowanie

Ogólnie system mi się podoba (wizualnie. xD). Nic nowego w stosunku do 7.04 (tzn. innowacyjnego) nie doszedło. Podoba mi się funkcja Deskbar applet. Służy ona do szybkiego wyszukiwania plików. Podoba mi się również funkcja proponowania instalacji danego pakietu jeśli nie jest zainstalowany. Cytat:
root@mietassrpl-desktop:/mnt/lfs/sources/glibc-build# mc
The program 'mc' is currently not installed. You can install it by typing:
apt-get install mc
-su: mc: command not found
root@mietassrpl-desktop:/mnt/lfs/sources/glibc-build#

Ale to było już w 7.04. Zostało przeniesione również menu Efekty pulpitu do okna Wygląd. I to tyle z tego co zauważyłem. No i nowsze pakiety. GNOME jest w wesji 2.20.0 czyli Canonical się postarało. Ale na tym systemie nie zostanę na dłużej. Nigdy.
Pozdrawiam, mietas :D

Napisz komentarz